To wy się znacie?
- Wstawaj, jedziemy.- powiedział i zaprowadził mnie do samochodu...
Wsiadłam do strony pasażera, a on włożył moją walizkę do bagażnika, po czym usiadł za kierownicą. Oparłam głowę o szybę, a on ruszył. Siedzieliśmy w ciszy pól godziny, po czym postanowiłam się odezwać.
- Gdzie jedziemy ?- zapytałam, trochę przestraszona.
- Jedziemy do Ottawy. Kupiłem tam mieszkanie. Od teraz będziesz moją dziewczyną.- powiedział, a bałam się co jeszcze wymyśli.
- A dziecko ?- po raz kolejny zadałam pytanie.
- Czeka tam na nas. Moja znajoma się nią zajmuje.- odpowiedział, a ja się trochę uspokoiłam.
Przez resztę drogi nie rozmawialiśmy. Kiedy się zatrzymaliśmy, byliśmy na lotnisku. Przeszliśmy przez odprawę i wsiedliśmy do samolotu. Lecieliśmy dość krótko, a na miejscu byliśmy nad ranem. Dom nie był jakiś wielki, ale nie był tez mały. Miał jedno piętro, na którym znajdowały się 3 sypialnie. Każda sypialnia miała własną łazienkę i garderobę. Na dole, znajdowała się kuchnia, łazienka, salon i siłownia. Całe mieszkanie było pięknie urządzone. Przed domem był mały, ale zadbany ogródek, natomiast za domem był średniej wielkości basen.
Zawsze wyobrażałam sobie, że kiedyś ja i Justin będziemy w takim mieszkać i wychowywać gromadkę dzieci. Niestety. To będzie jedno z miejsc, w którym przeżyłam okropne momenty. Kiedy zdałam sobie z tego sprawę, zrobiło mi się tak, cholernie smutno.
- Gdzie jest Crystal?- zapytałam Zack'a kiedy byliśmy na górze.
- Tutaj,- powiedział, po czym uchylił drzwi, od jednego pokoju, za którymi ukazało mi się dziecięce łóżeczko, a obok jakaś dziewczyna.
- Hej, przyjechaliśmy.- zwrócił się Zack do dziewczyny, a ona się odwróciła.
Znam ją! Ona chodziła ze mną kiedyś do szkoły ! Przyjaźniłyśmy się, ale przeprowadziła się do Kanady.
- Alex ?- zapytałam niepewnie. A dziewczyna zaczęła mi się przyglądać.
- Jess ?- uśmiechnęła się dziewczyna, po czym mnie przytuliła.
- To wy się znacie?- zapytał zdezorientowany chłopak.
- Zack.. Kiedy jeszcze Alex chodziła do naszej szkoły to się przyjaźniłyśmy.- wyjaśniłam chłopakowi.
- No dobra.. To ja was zostawiam same, a wy sobie pogadajcie.Tylko mnie nie obgadujcie.- Powiedział i spojrzał się na mnie dobitnie, po czym zszedł na dół. Zdziwiło mnie to, że pozwolił mi z nią porozmawiać, ale postanowiłam sie tym cieszyć.
Rozmawiałyśmy z Alex jakieś 2h. Rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym, jak wtedy zanim Alex wyjechała. Bardzo brakowało mi takiej rozmowy z moją przyjaciółką, a jeszcze bardziej brakowało mi przeżytych wspólnie chwil i tych naszych głupawek. Tak, często je miałyśmy, ale byłyśmy trochę młodsze, chociaż teraz tez bym ją mogła mieć xD Miałam ochotę powiedzieć jej wszystko, ale wiedziałam że nie mogłam.
- Już 12:00 ! Przepraszam cię Jess, ale muszę iść. Jutro cię odwiedzę.- powiedziała i się ze mną pożegnała, po czym wyszła.
Zrobiłam się głodna, ale nie wiedziałam co będzie jak zejdę na dół. Bałam się, po prostu bałam się go zobaczyć. Jednak mój żołądek nie dawał za wygraną i postanowiłam pokonać strach. Zeszłam po schodach, po czym powoli weszłam do kuchni, w której był Zack. Robił sobie chyba kanapkę, przy czym wytykał język. Stanęłam w progu i nie za bardzo wiedziałam co mam zrobić. Po prostu podejść do lodówki i coś sobie wziąć? Czy może poprosić o jedzenie? Z rozmyślań wyrwał mnie mój burczący brzuch, a Zack uniósł głowę i na mnie spojrzał.
- Jesteś głodna ?- zapytał i się uśmiechnął.
- Ym.. trochę tak.- powiedziałam cicho i czekałam na reakcję.
- Co chcesz zjeść ? Zrobić ci coś, czy chcesz zamówić pizze?- zapytał chłopak, a mnie zatkało. On naprawdę był dla mnie miły i nie traktował mnie jak więźnia.- Czemu tak na mnie patrzysz? Jestem brudny?- zapytał rozbawiony.
- Zastanawiam sie dlaczego jestes taki miły.- powiedziałam, a on się zdziwił.
- Jess, ja cię kocham, wiem że to co zrobiłem nie było najlepszym sposobem, ale nie wiedziałem co mam zrobić. Wiem że pewnie wyobrażałaś sobie, że będę cię tu katował, ale ja po prostu chcę cię mieć przy sobie. Chce żebyś czuła się tutaj swobodnie. Sprowadzając cię tutaj miałem nadzieję, że w końcu się do mnie przekonasz i znowu będziemy razem szczęśliwi.- powiedział, a ja nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć.
- No wątpię, nigdy nie będę z tobą szczęśliwa.- powiedziałam, a on popatrzył na mnie. W tym samym momencie znowu zaburczało mi w brzuchu.
- To ja zamówię tą Pizze. Rozumiem że chcesz dużą.- uśmiechnął się do mnie i sięgnął po telefon.
*** 3 miesiące później***
Wciąż mieszkam z Zackiem.On jest dla mnie naprawdę miły, ale ja nie mam zamiaru być miła dla niego. Nigdy mu nie wybaczę tego co mi zrobił. Zack naprawdę się stara. Pozwolił mi spać w osobnym łóżku i się nie narzuca. Codziennie spotykam się z Alex i wychodzimy czasem na zakupy. Tak, o dziwo mój pseudo "chłopak" mnie wypuszcza z domu, ale kiedy tylko dopadają mnie paparazzi muszę mówić jak to ja go nie kocham. Pff. Zack z każdym dniem coraz bardziej się denerwuję że moje nastawienie do niego się nie zmienia i zaczyna robić się trochę agresywny, ale mnie nie robi krzywdy, ewentualnie rozwali wazon. Niby jest ok, ale za każdym razem, kiedy widzę Justina w TV zaczynam płakać. Cały czas nie mogę uwierzyć w to że już nigdy z nim nie będę...
***Oczami Justina***
Od kiedy Jess wyjechała, postanowiłem o niej zapomnieć i zająłem się karierą. Całe dnie mam zajęte próbami i koncertami. Szczerze mówiąc po tych 3 miesiącach dalej jest ciężko ale kiedy jest mi źle to krzyczę na wszystkich i jest mi lepiej. A właśnie, chodzę znowu z Seleną. Tylko ona mnie rozumie. Ciągle wszyscy mi mówią że sława uderzyła mi do głowy i że strasznie się zmieniłem, tylko Selena mi tego nie wypomina. Ale ja i tak mam wszystko w dupie. Chcę mieć po prostu dużo kasy i się tym cieszyć do końca życia...
______________________
Dodałam ! Przepraszam że tak długo nie dodawałam, ale albo mi się nie chciało, albo mi się w głowie kręciło xD Wiem że jest beznadziejny i wgl, ale pomimo tego mam nadzieję że chociaż trochę wam się spodoba.
Komentujcie!! <33
Wsiadłam do strony pasażera, a on włożył moją walizkę do bagażnika, po czym usiadł za kierownicą. Oparłam głowę o szybę, a on ruszył. Siedzieliśmy w ciszy pól godziny, po czym postanowiłam się odezwać.
- Gdzie jedziemy ?- zapytałam, trochę przestraszona.
- Jedziemy do Ottawy. Kupiłem tam mieszkanie. Od teraz będziesz moją dziewczyną.- powiedział, a bałam się co jeszcze wymyśli.
- A dziecko ?- po raz kolejny zadałam pytanie.
- Czeka tam na nas. Moja znajoma się nią zajmuje.- odpowiedział, a ja się trochę uspokoiłam.
Przez resztę drogi nie rozmawialiśmy. Kiedy się zatrzymaliśmy, byliśmy na lotnisku. Przeszliśmy przez odprawę i wsiedliśmy do samolotu. Lecieliśmy dość krótko, a na miejscu byliśmy nad ranem. Dom nie był jakiś wielki, ale nie był tez mały. Miał jedno piętro, na którym znajdowały się 3 sypialnie. Każda sypialnia miała własną łazienkę i garderobę. Na dole, znajdowała się kuchnia, łazienka, salon i siłownia. Całe mieszkanie było pięknie urządzone. Przed domem był mały, ale zadbany ogródek, natomiast za domem był średniej wielkości basen.
Zawsze wyobrażałam sobie, że kiedyś ja i Justin będziemy w takim mieszkać i wychowywać gromadkę dzieci. Niestety. To będzie jedno z miejsc, w którym przeżyłam okropne momenty. Kiedy zdałam sobie z tego sprawę, zrobiło mi się tak, cholernie smutno.
- Gdzie jest Crystal?- zapytałam Zack'a kiedy byliśmy na górze.
- Tutaj,- powiedział, po czym uchylił drzwi, od jednego pokoju, za którymi ukazało mi się dziecięce łóżeczko, a obok jakaś dziewczyna.
- Hej, przyjechaliśmy.- zwrócił się Zack do dziewczyny, a ona się odwróciła.
Znam ją! Ona chodziła ze mną kiedyś do szkoły ! Przyjaźniłyśmy się, ale przeprowadziła się do Kanady.
- Alex ?- zapytałam niepewnie. A dziewczyna zaczęła mi się przyglądać.
- Jess ?- uśmiechnęła się dziewczyna, po czym mnie przytuliła.
- To wy się znacie?- zapytał zdezorientowany chłopak.
- Zack.. Kiedy jeszcze Alex chodziła do naszej szkoły to się przyjaźniłyśmy.- wyjaśniłam chłopakowi.
- No dobra.. To ja was zostawiam same, a wy sobie pogadajcie.Tylko mnie nie obgadujcie.- Powiedział i spojrzał się na mnie dobitnie, po czym zszedł na dół. Zdziwiło mnie to, że pozwolił mi z nią porozmawiać, ale postanowiłam sie tym cieszyć.
Rozmawiałyśmy z Alex jakieś 2h. Rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym, jak wtedy zanim Alex wyjechała. Bardzo brakowało mi takiej rozmowy z moją przyjaciółką, a jeszcze bardziej brakowało mi przeżytych wspólnie chwil i tych naszych głupawek. Tak, często je miałyśmy, ale byłyśmy trochę młodsze, chociaż teraz tez bym ją mogła mieć xD Miałam ochotę powiedzieć jej wszystko, ale wiedziałam że nie mogłam.
- Już 12:00 ! Przepraszam cię Jess, ale muszę iść. Jutro cię odwiedzę.- powiedziała i się ze mną pożegnała, po czym wyszła.
Zrobiłam się głodna, ale nie wiedziałam co będzie jak zejdę na dół. Bałam się, po prostu bałam się go zobaczyć. Jednak mój żołądek nie dawał za wygraną i postanowiłam pokonać strach. Zeszłam po schodach, po czym powoli weszłam do kuchni, w której był Zack. Robił sobie chyba kanapkę, przy czym wytykał język. Stanęłam w progu i nie za bardzo wiedziałam co mam zrobić. Po prostu podejść do lodówki i coś sobie wziąć? Czy może poprosić o jedzenie? Z rozmyślań wyrwał mnie mój burczący brzuch, a Zack uniósł głowę i na mnie spojrzał.
- Jesteś głodna ?- zapytał i się uśmiechnął.
- Ym.. trochę tak.- powiedziałam cicho i czekałam na reakcję.
- Co chcesz zjeść ? Zrobić ci coś, czy chcesz zamówić pizze?- zapytał chłopak, a mnie zatkało. On naprawdę był dla mnie miły i nie traktował mnie jak więźnia.- Czemu tak na mnie patrzysz? Jestem brudny?- zapytał rozbawiony.
- Zastanawiam sie dlaczego jestes taki miły.- powiedziałam, a on się zdziwił.
- Jess, ja cię kocham, wiem że to co zrobiłem nie było najlepszym sposobem, ale nie wiedziałem co mam zrobić. Wiem że pewnie wyobrażałaś sobie, że będę cię tu katował, ale ja po prostu chcę cię mieć przy sobie. Chce żebyś czuła się tutaj swobodnie. Sprowadzając cię tutaj miałem nadzieję, że w końcu się do mnie przekonasz i znowu będziemy razem szczęśliwi.- powiedział, a ja nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć.
- No wątpię, nigdy nie będę z tobą szczęśliwa.- powiedziałam, a on popatrzył na mnie. W tym samym momencie znowu zaburczało mi w brzuchu.
- To ja zamówię tą Pizze. Rozumiem że chcesz dużą.- uśmiechnął się do mnie i sięgnął po telefon.
*** 3 miesiące później***
Wciąż mieszkam z Zackiem.On jest dla mnie naprawdę miły, ale ja nie mam zamiaru być miła dla niego. Nigdy mu nie wybaczę tego co mi zrobił. Zack naprawdę się stara. Pozwolił mi spać w osobnym łóżku i się nie narzuca. Codziennie spotykam się z Alex i wychodzimy czasem na zakupy. Tak, o dziwo mój pseudo "chłopak" mnie wypuszcza z domu, ale kiedy tylko dopadają mnie paparazzi muszę mówić jak to ja go nie kocham. Pff. Zack z każdym dniem coraz bardziej się denerwuję że moje nastawienie do niego się nie zmienia i zaczyna robić się trochę agresywny, ale mnie nie robi krzywdy, ewentualnie rozwali wazon. Niby jest ok, ale za każdym razem, kiedy widzę Justina w TV zaczynam płakać. Cały czas nie mogę uwierzyć w to że już nigdy z nim nie będę...
***Oczami Justina***
Od kiedy Jess wyjechała, postanowiłem o niej zapomnieć i zająłem się karierą. Całe dnie mam zajęte próbami i koncertami. Szczerze mówiąc po tych 3 miesiącach dalej jest ciężko ale kiedy jest mi źle to krzyczę na wszystkich i jest mi lepiej. A właśnie, chodzę znowu z Seleną. Tylko ona mnie rozumie. Ciągle wszyscy mi mówią że sława uderzyła mi do głowy i że strasznie się zmieniłem, tylko Selena mi tego nie wypomina. Ale ja i tak mam wszystko w dupie. Chcę mieć po prostu dużo kasy i się tym cieszyć do końca życia...
______________________
Dodałam ! Przepraszam że tak długo nie dodawałam, ale albo mi się nie chciało, albo mi się w głowie kręciło xD Wiem że jest beznadziejny i wgl, ale pomimo tego mam nadzieję że chociaż trochę wam się spodoba.
Komentujcie!! <33
Tagi:
rozdział 27
07.02.2012 o godz. 20:03
8.02.2012, 16:13
Ja napisał(a):
A co z jej rodzicami ? Nie martwią się o nią ? Dlaczego nie próbuję się od niego uwolnić ? I co z jej przyjaciółmi ? Dlaczego każdy ma w dupie co się z nią stało ? Namieszałaś dziewczyno..
7.02.2012, 22:08
MILEYiJUSTIN
napisał(a):
Świetny rozdizał niespodziewałam się tego.. Myślałam, ze on bd ją katował itp... A Justin ? ;( czemu on jest z Seleną przecież to była przyjaciółka Jess :( i czemu on się tak zmienił ;(( Oby szybko do siebie wrócili !! ;(



:(